Urlop 2012 spędziliśmy w Gruzji. Nie ma chyba drugiego kraju, w którym słowo Polak tak bardzo otwierałoby drzwi domu i serca ludzi. Rewelacyjne miejsce na idealnie kilkutygodniowy urlop z Polski. Dwoiliśmy się i troiliśmy, żeby skombinować motocykl na czas naszego wyjazdu w rozsądnej cenie, ale ostatecznie nie udało się. Ponieważ polubiliśmy poruszanie się własnym środkiem transportu zamieniliśmy motocykl na Ładę Niwę. Na kaukaskich drogach spisywała się świetnie. Co prawda sztachaliśmy się codziennie intensywnym aromatem benzyny, ale nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło - dużo przerw robiliśmy.



Nasze posty z Gruzji znajdziecie tu. Mapa z pokonaną trasą poniżej:

0 komentarze :

Prześlij komentarz