W 2006 Pelikan poznał Chomika. Od tego roku podróżujemy wspólnie.

We wrześniu 2006 spędziliśmy 4 tygodnie w Syrii i Jordanii. To był nasz pierwszy wyjazd poza Europę. W Libanie dogasała wtedy wojna, więc oba kraje mieliśmy właściwie dla siebie, no i dla dwójki naszych przyjaciół którzy byli z nami. Zamierzchłe czasy, kiedy mieliśmy ze sobą jeszcze analogową lustrzankę ;) - zdjęcia tu pokazane są naszego kumpla. Z dużym smutkiem patrzymy dzisiaj na obrazy zniszczonych miast i uciekających ludzi, na przemoc i cierpienie, które dotykają Syryjczyków. Syrię objechaliśmy autobusami i na stopa. Do dzisiaj pamiętamy zapach przypraw sprzedawanych na sukach, atmosferę meczetów, hałas ulicy, smak falafeli i fajek wodnych. Jedną z tam nabytych zresztą do dzisiaj czasami palimy. W Jordanii wypożyczyliśmy samochód i pojechaliśmy sprawdzić, czy słona woda rzeczywiście wypiera, spędziliśmy noc na pustyni Wadi Rum, poznaliśmy chłopca i jego osła Michaela Jacksona w Petrze oraz pierwszy raz zobaczyliśmy na własne oczy rafę koralową.





0 komentarze :

Prześlij komentarz