Przełom roku 2011 i 2012 spędziliśmy w Ugandzie. Przed wyjazdem Magda zrobiła kurs motocyklowy i tym razem wiedzieliśmy jedno - musimy na miejscu znaleźć motorki, poraz pierwszy - dwa! Znaleźliśmy dwóch młodych chłopaków, którzy zgodzili się pożyczyć nam swoje boda boda. Kampala była dosyć trudnym startem dla niedoświadczonej Magdy, ale wyjechaliśmy i dalej było już tylko lepiej. Boże Narodzenie spędziliśmy u bardzo gościnnej rodziny na ugandyjskiej wsi, jedliśmy codziennie matoke, dużo czasu spędziliśmy w małych wioskach i pomiędzy nimi, pojechaliśmy na safari stopa, widzieliśmy słonia z motocyklowego siodła.



Poniżej znajdziecie mapę z naszą trasą i odsyłaczami do postów:



0 komentarze :

Prześlij komentarz